|
|
|
|
Kartka z Pamiętnika (V-IX)
Czyli historia Rookgaardu okiem Kyrona. |
|||
| Autor | Wiadomość | ||
|
Exp: 407
Level: 29
Data dołączenia: 28.11.2010
Wiek: 20
Postać:
Rookstayer Kyron
Profesja: None
Level: 22
Osiągnięcia: 0
Serwer: Pacera
Ilość postów: 116
|
.......................................................................................................................................................................
Przez wyspę Rookgaard przewijały się setki osób. Ludzie chcieli jak najszybciej opuścić tą ograniczoną wyspę i udać się na główny kontynent. Wyspa Rookgaard była i jest dla wielu utrapieniem, a przechodzenie jej to wielka męka. Słaby ekwipunek, słabe potwory i brak profesji. Czy w tej wyspie mogło być coś ciekawego? Z pewnością tak, skoro ktoś postanowił zostać na niej zawsze... Nie wiadomo do końca, kim był pierwszy śmiałek który postanowił kontynuować swój żywot na tej właśnie wyspie, jednak wiele wskazuje na to, że był to Voigt. Jest to zdanie kilku doświadczonych graczy z serwera Antica, którzy znają ten serwer jak własną kieszeń. Nie mamy pewności, czy są to potwierdzone informacje, niemniej jednak, w Tibie grała wtedy mała ilość osób, jedynym serwerem była Tibia (dzisiejsza antica), więc jak to na wsi bywa, we wsi Rookgaard każdy znał każdego. Poniżej przedstawiam cytaty, które mogą służyć jako dowody w sprawie Voigta: O ile pamiętam, Voigt był jednym z najstarszych, jednak nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy dokładnie pojawił się na Rookgaardzie. Nie wiadomo do końca, kto jako pierwszy, zdecydował się pozostać na wyspie Rookgaard i zostać pełnoprawnym obywatelem Rookgaard... Źródło: Wywiad z Master Slayer by Kyron. Moi bohaterowie z tamtych czasów to: oczywiście Sunrise (pierwszy raz zobaczyłem go, gdy miał 27 poziom doświadczenia), oraz Voigt (niemiecki gracz, który był jedynym, znanym w tamtych czasach, posiadaczem silver amuletu.) Źródło: Wywiad z Jiriki by Kyron. ![]() Jak widać na powyższym zdjęciu, postać Voigta została założona 2 sierpnia 2001 roku, czyli 2 lata po powstaniu wyspy Rookgaard. Czy jest możliwe, że przez 2 lata istnienia wyspy nikt nie wpadł na pomysł pozostania tutaj? Voigt nie był jednak sam. W niektórych wywiadach, wymieniani byli jedni z pierwszych graczy, którzy zdecydowali się pozostać na Rookgaardzie. Zaliczają się do nich: Master Slayer, Miss Moon, Rannie, Tyrell, Little Scout, Silentslayer, Vegabond, Sunrise, King Kahuna, Unleash the Dragon, Whilbur, Voigt, Fay, Acekiller, Thanato, Evremonde. Patrząc na daty stworzenia postaci, nie wynika, że Voigt założył konto pierwszego rookstayera, ale jak wiadomo data założenia konta o niczym nie świadczy. Nie mamy informacji o tym kim grał wcześniej dany rookstayer, ani kiedy dana postać została założona. Przyjrzyjmy się więc kiedy zostały stworzone inne, old-schoolowe konta przyjmując kolejność chronologiczną: Jul 21 2001, 00:57:23 CEST Vegabond Jul 21 2001, 01:28:47 CEST Little Scout Jul 21 2001, 01:37:51 CEST King Kahuna Jul 21 2001, 03:07:05 CEST Tyrell Jul 21 2001, 07:07:49 CEST Whilbur Aug 02 2001, 22:51:55 CEST Voigt Aug 05 2001, 00:39:47 CEST Master Slayer Sep 02 2001, 10:37:27 CEST Rannie Senator Nov 02 2001, 04:46:39 CET Evremonde Powyższe daty początkowo nic ciekawego nie ujawniają, jednak gdy przyjrzymy się głębiej, można dojść do kilku wniosków i zadać sobie kilka pytań. Po pierwsze: Dlaczego tak dużo postaci zostało założonych na przełomie kilku godzin, dnia 21 lipca 2001 roku? Czy była to jakaś szczególna data dla historii wyspy Rookgaard? Po drugie: Jak widać, przed powstaniem Voigta było więcej rookstayerów. Po trzecie: To o czym już mówiłem, czyli dlaczego nie ma żadnej (przynajmniej widocznej) postaci, z datą powstania przed 2001 rokiem, skoro Rookgaard powstał w roku 1999? Przyglądając się jeszcze raz tym datom, można wywnioskować dlaczego Voigt jest przez niektórych podawany jako prawdopodobny pierwszy rookstayer. Otóż osoby które to twierdzą to: Master Slayer, Vercumi - przyjaciel Master Slayera, oraz Jiriki - również jego stary kumpel. Konto Voigta zostało założone 3 dni przed kontem Master Slayera. To właśnie mogło wpłynąć na to, że przypisano mu tytuł pierwszego, a jak wszyscy wiemy Master Slayer lubi dużo mówić. Kolejnym czynnikiem jest to, że postacie z listy, założone przez postacią Voigta to głównie starzy mistrzowie gry, senatorzy itp. Możliwe, że nie mieli oni czasu na grę, a założyli postacie tylko po to, żeby mieć dostęp do Wyspy Nowicjuszy, a Voigt mógł być w tamtych czasach aktywnym i widocznym graczem Rookgaardu. Niestety, tego kto tak naprawdę był pierwszy, pewnie nigdy się nie dowiemy, gdyż nie wiedzą o tym nawet gracze z tamtych lat.. Zostawmy już temat Voigta i skupmy się na prawdziwej idei zostawania na Rookgaardzie w tamtych czasach. Zarówno Pismo Święte jak i Rookgaard, dzielimy na 2 duże części. Czasy przed rookstatem i czasy rookstatu. Czasy przed rookstatem były zupełne inne, rookstayerzy mieli różne inne powody do pozostania na wyspie, niż tylko statystyki. Na początek spójrzmy na powody, z których starsi gracze zostawali na wyspie: Cóż, w tamtych czasach, nie mieliśmy naprawdę, zbyt dużo informacji o tym, co się wokół nas dzieje. Nie wyglądało to tak, jak dziś, gdy ludzie krzyczą: Ohh nie mogę się doczekać, kiedy wyjde na Mainland. Nie mieliśmy pojęcia, co nas tam czeka. Wiedzieliśmy tylko tyle, że jest gdzieś ogromny kontynent i wielu z nas bało się opuścić Rookgaard. Wywiad z Lilla Canazza by Kyron. A dlaczego Rookgaard? Tak jak przed chwilą powiedziałem, zacząłem wcześnie, w 1999 roku i kochałem prostotę tej gry. Gdy gra zaczęła być przebudowywana, robiła się coraz bardziej i bardziej i bardziej skomplikowana. Straciła swoją starą wizje. Około 3 miesiące po rozpoczęciu przeze mnie gry, wprowadzono wyspę Rookgaard. Grałem na Rookgaardzie może godzinę, a już widziałem na tej małej wyspie wiele interesujących rzeczy, w tych pierwszych dniach. Wywiad z Jiriki by Kyron. Shadow: Nie lubiłem Maina ze względu na zbyt dużą ilość przemocy, oraz zabójstw. Dopóki nie nauczyłem się więcej o Tibii, większy sens miała dla mnie gra na chronionej wyspie. Wolałem być bezpieczny i nie żyć w strachu, że ktoś mnie zabije. Był to raczej mój osobisty wybór, wolałem żyć swobodnie. Gdy stworzyłem Shadowa, zaprzyjaźniłem się z kilkoma starszymi graczami. Jednym z nich jest Criz in Rook. Razem stworzyliśmy gildię; Rook Chapter, aby zapobiegać trapowaniu i podobnym przestępstwom na Rookgaardzie. Wywiad z Shadow of the Soul by Kyron. We wczesnych dniach, innym popularnym powodem do pozostania tutaj, było dołączenie do gildii Rising Dragons, bardzo znanej gildii rookstayerów w tamtym czasie i o ile pamiętam, pierwszej tego typu. Wywiad z Master Slayer by Kyron. Jednym z głównych czynników był strach przed głównym kontynentem. Wynikało to z braku wielu informacji, które teraz możemy znaleźć na stronach fanowskich. Wtedy jedyna strona fanowska należała do Yorina. Ze względu na wielkość wyspy, oraz trudność gry w tamtych czasach, przechodzenie Rookgaardu zajmowało nam ogromną ilość czasu. Przez ten czas poznawało się sporą ilość osób, którzy również męczyli się ze wbiciem 8 poziomu doświadczenia. Przebywanie ze sobą na tak małym obszarze w dużej grupie, powodowało, że ludziom przychodziły do głowy najróżniejsze pomysły, mające na celu urozmaicenie gry. Niektórym ta spokojna i bezpieczna wyspa spodobała się tak bardzo, że postanowili tu pozostać. ![]() Kolejnym powodem, dla którego ludzie tu pozostawali byli z pewnością przyjaciele. Dawniej ludzie bardziej się szanowali, nie było wzajemnej rywalizacji między sobą i wspólnie pragnęli zdobywać doświadczenie i stawiać czoła groźnym potworom. W okresie początku Rookgaardu, zabicie Minotaura solo, nawet na poziomie wyższym niż 8, było bardzo ciężkie do wykonania. Ludzie zdobywali doświadczenie wspólne, co dodatkowo dawało smaka tej grze. W końcu ludzie zaczęli tworzyć pierwsze rodziny, które z czasem pewnej aktualizacji przekształciły się w gildie. Często rodzinki tworzyły postacie o tych samych nazwiskach, w celu wyróżnienia się, oraz nosiły te same kolory outfitów. Wspólne zwiedzanie Rookgaardu i poznawanie nowych ludzi... RPG... Czy to nie brzmi cudownie? Jedna z rookstayerek, która udzieliła mi wywiadu to Lila. Sama była członkiem takiej rodziny. Zobaczmy co z tamtego okresu pamięta Lila Canazza: ja rodzinka, udekorowała podłogę akademii, używając moonflowerów i wszyscy czekali na mnie, gdy udawałam się do wyroczni. Przyszedł czas, żeby powiedzieć każdemu z nich do widzenia. Na pożegnanie dostałam od nich różne prezenty, np. jagody. To było jak, prawdziwa podróż. Miałam odczucie, jakbym opuszczała to miejsce, dla zupełnie innego, nowego świata i straciła z nimi cały kontakt. Mogę powiedzieć, że przez cały czas, żyliśmy w stylu RPG, co było fantastyczne. Źródło: Wywiad z Lilla Canazza by Kyron. Tak jak mówiłam, utrzymywaliśmy styl RPG i nie czerpaliśmy zbyt wiele radości, z używania prywatnego czatu. Traktowaliśmy opuszczających Rookgaard, jakby naprawdę odchodzili na całkiem inny, nowy kontynent. Żegnaliśmy się z nimi i życzyliśmy powodzenia, a później powracaliśmy do naszego życia na Rookgaardzie. Oczywiście, to samo stało się ze mną. Po opuszczeniu wyspy Rookgaard, nie miałam już z nimi kontaktu. Źródło: Wywiad z Lilla Canazza by Kyron. Byłam wtedy bardzo młoda i nie pamiętam, jak się nazywali. Pamiętam, że składała się ona z Niemców i Amerykanów... Czasami miałam duże kłopoty, aby się z nimi porozumieć, gdyż mój angielski, był wtedy na naprawdę, podstawowym poziomie. Rozumieliśmy siebie nawzajem i spędziliśmy razem naprawdę dużo, wspaniałego czasu. Chciałabym mieć jeszcze screeny z tamtych chwil : (. Źródło: Wywiad z Lilla Canazza by Kyron. Jak widać imprezy pożegnalne były wtedy w modzie. Poniższe zdjęcie przedstawia imprezę pożegnalną w starej Akademii Rookgaardu. Zdjęcie należy do Lord Chaos. Każdy kawałek podłogi jest ozdobiony... ![]() Wszystkim żyło się kolorowo, jednak nie wszyscy zostali na tej wyspie bo ją kochali.. Wiele osób zostawało tu po to, by łamać przepisy tibijskie. Oczywiście nie łamali oni przepisów po to, by sprzeciwić się Cipsoftowi, a po to, żeby umilić sobie grę. Jak wszyscy wiemy, to co nielegalne smakuje lepiej. Najbardziej obleganym w tamtych czasach miejscem, był pokój handlowy (thief's room), o którym wspominałem w rozdziale III. Było tam wtedy tylko 6 stołów, a nie tak jak dzisiaj - 8. Było tam tak dużo ludzi, że aby zająć miejsce przy stole, trzeba było stać w kolejce. O dziwo bardzo duża część graczy przestrzegała tego niepisanego prawa. Handlowało się poprzez zaufanie (ze względu na brak funkcji trade), więc gracze byli bardzo często okradani przez rookgaardowych złodziejów. Nie było żadnej reguły handlu, po prostu ktoś musiał położyć przedmiot pierwszy, więc wielu nowych graczy było łatwymi kąskami dla przestępców. ![]() Następną rzeczą, która cieszyła napastnika było zabijanie graczy za pomocą potworów. Gracze wyciągali potwory za pomocą liny do góry, na górze ustawiali pudełka, tak żeby potwory się nie rozchodziły, a niczego nie spodziewający się gracz wchodził po linie do góry i trafiał na kratkę razem z 20 innymi potworami. Szybko był odsyłany do świątyni a napastnik zgarniał plecak zabitego. Mistrzowie gry pojawiali się wtedy sporadycznie, nie istniał system reportów, więc ukaranie takiego delikwenta zajmowało trochę czasu. Gracze mieli jeszcze inne możliwości, takie jak np. blokowanie innych i czekanie aż zostaną zabici. Mimo tylu możliwości, zachowań tego typu było o wiele mniej niż jest dzisiaj, a ludzie byli dla siebie zdecydowanie milsi. Co wpłynęło na taką zmianę przez ostatnie 10 lat?... W następnym rozdziale: Historia Sunrise. ....................................................................................................................................................................... Słoneczko, bo tak był nazywany, można o nim śmiało powiedzieć, że był i jest największą legendą wyspy Rookgaard, jeśli nie całej Tibii. Jego osiągnięć, a raczej osiągnięcia nie trzeba tłumaczyć, jeśli jednak ktoś nie wie jeszcze czego dokonał Sunrise i dlaczego pisze oddzielny artykuł właśnie o nim, dowie się czytając dalszą część tego rozdziału. Sunrise nie był kimś niezwykłym. Można o nim powiedzieć, że był on raczej no liferem. Jego kariera trwała w sumie 6 lat, gdyż od roku 2006 loguje on bardzo, bardzo rzadko. Jego postać została założona 21 czerwca 2001 o godzinie 6.38. Co dziwne, w tym dniu powstało większość kont anticańskich legend Rookgaardu. Co tak naprawdę spowodowało, że Sunrise utkwił w pamięci wielu rookerów na zawsze? Otóż dnia 8 września 2006 roku o godzinie 16:33, jako pierwsza osoba w historii wyspy Rookgaard osiągnął on 100 poziom doświadczenia na tej właśnie wyspie. Patrząc na dzisiejsze "setki" Rookgaardu, nie widzimy niczego niezwykłego w osiągnięciu "Słoneczka", gdyż "setek" tych mamy około czterdziestu, jednak trzeba uwzględnić to, że Sunrise osiągnął ten poziom w roku 2006. Oznacza to, że zdobywanie przez niego 100 poziomu odbywało się na klientach 5.2+ do 7.6. Chyba większość z was pamięta jak trudno było nam kiedyś pokonać choćby zwykłego minotaura i jak dużo czasu zajmowało nam wbijanie każdego, pojedynczego poziomu. ![]() Kolejną abstrakcją w "setce" Sunrisa jest to, że wbił on ją w stu procentach czysto. Za jego czasów, istniały tylko macro służące do łowienia ryb. Czy wyobrażacie sobie ten piękny Rookgaard bez botów? Tak, Sunrise zdobywał punkty doświadczenia tylko i wyłącznie ręcznie w bardzo trudnych warunkach. Czy Sunrise był maniakiem? Oczywiście że był i to większym o dziesięć razy od dzisiejszego rookbottera Crisne. Poniżej przedstawiam wyciągi czasów online z ostatniego roku kariery Sunrisa. Patrząc na Crisne nie przekroczył on granicy 300 godzin miesięcznie, natomiast nasze słoneczko osiągnęło pewnego razu aż 378 godzin. Oznacza to, że musiał grać średnio około 13 godzin dziennie w tym miesiącu! Nie wiadomo jak było w przeciągu całej jego kariery, jednak znaczący rok 2006, był dla niego bardzo intensywny. Aż ciężko uwierzyć, że zrobił to człowiek a nie maszyna. ![]() ![]() Biorąc pod uwagę to, że przez 6 lat wbił on 15694800 - czyli równy 100 poziom doświadczenia zróbmy sobie tabelkę; czego i ile potrzebował zabić Sunrise na ten właśnie poziom. 15694800 pkt doświadczenia= 3138960 ratów 1569480 cave ratów 1307900 spiderów 871933 wolfów 784740 trolli 713400 poison spiderów 627792 skeletonów 392370 rotwormów 313896 minotaurów Przez 6 lat musiało być to okolo 7166 punktów doświadczenia dziennie. Jeśli jednego dnia odpuścił expienie, następnego dnia musiał wbić 2x tyle, a więc 14328 pkt doświadczenia. W czasach braku systemu staminy, wydaje się to łatwiejsze, jednak wcale tak łatwo nie było. Gdzie tak naprawdę zdobywał doświadczenie Sunrise? Tego nie wiadomo. Wielu twierdzi, że expił on w piekle minotaurów używając łuku, inni natomiast twierdzą, że często widywali go na wolf towerach w części dla graczy premiowanych. Rzeczywiście, Sunrise często tam bywał, jednak proszę pamiętać o tym, że wyspa PACC została dodana dosyć późno, pod koniec jego kariery. Wyciąg rozmowy Sunrisa z pewnym graczem, wskazuje na to, że bardzo dużo czasu spędził w jaskini poison spiderów na zachodzie wyspy. Jak widać miał on te same upodobania co dzisiejsi rookstayerzy. 12:00 Sunrise: Słuchaj, hunce w spider cavie od lat... 12:00 Sunrise: I nigdy nie widziałem tam wilka. 12:00 Pacek Rook Slayer: ale martwy wilk - . - 12:00 Pacek Rook Slayer: to szkielet wilka 12:01 Sunrise: Definitywnie nie widziałem 12:01 Pacek Rook Slayer: Ide to zobaczyć, tylko że teraz mam obiad : P 12:01 Sunrise: Tutaj, tak? 12:06 Pacek Rook Slayer: Tak, jesteś w tej jaskini : P? 12:08 Sunrise: Właśnie tam byłem i na pewno nie widziałem tam martwego wilka. Nie wiadomo, co tak naprawdę było prawdziwym celem Sunrisa i dlaczego spędził on tyle lat na tej wyspie, jednak krążyły pogłoski, że chciał on pokazać, że siła ludzka wygra z maszyną i postawił sobie za cel wbicie 100 poziomu przed Voodoo Rhythmem. Jak widać mu się udało... Wsłuchując się w plotki anticańskiego Rookgaardu, można dowiedzieć się, że to Master Slayer królował początkowo na Rookgaardzie. Póki Sunrise zachowywał bezpieczną odległość wszystko było w porządku. W końcu jednak Sunrise zaczął doganiać Master Slayera w niesamowitym tempie. Stali się oni dla siebie wrogami co wynikało bardziej z inicjatywy Master Slayera, jednak gdy tylko Sunrisowi udało się Slayera przegonić, nagle nienawiść przerodziła się w przyjaźń. Podobna z resztą sytuacja miała miejsce kilka lat później z Warbiem. ![]() Nie wiadomo do końca jaką osobą był Sunrise. Chociaż bardziej przekonuje mnie zdanie zwykłych graczy z tamtego okresu. Przyjaciele, a bardziej kolokwialnie mówiąc "lizodupy" Sunrisa, twierdzą, że był on ogromną legendą i wspaniałym człowiekiem... Nie wątpie. Jednak wiele osób, z tamtych lat uważa, że Sunrise był bardzo hamski dla tych, którzy odwiedzali jego respy, podczas gdy sam się tam znajdował. Nie szanował on innych, a gdy ktoś zabijał potwory, Sunrise bił te same. Nie stwierdzam tu faktów, opieram się na opinii innych i myślę, że nie powinniśmy mimo wszystko oceniać kogoś, jeśli osobiście go nie poznaliśmy. 23:04 Ipaminondinhas: To rzadkość, gdy mam respa tylko dla siebie. 23:05 Sunrise: >kiwa głową< 23:05 Sunrise: Ipa... bądź proszę tak miły i nie przeszkadzaj mi ; ) 23:05 Sunrise: Idź za to na Mainland i baw się dobrze : ) 23:06 Ipaminondinhas: hehe 23:06 Sunrise: Ipa, marnujesz tylko swój czas ; ) Kolejna ciekawostka w postaci Sunrisa to skille. Nikt nie wiedział dokładnie, jakie skille ma Sunrise, a robiło się to bardziej tajemnicze dlatego, że Sunrise sam je ukrywał. Kiedy został o nie zapytany, odpowiedział: łowienie ryb: 81, kłamanie: 57, kradzież: 34, oraz wypychanie: 93 Gdy Sunrise osiągnął 100 poziom, zaprzestał grać. Nie było go prawie półtora roku i niektórzy zaczęli obawiać się o to, że jego postać zostanie w końcu usunięta. Niektórzy myśleli nawet, że coś stało się samemu Sunrisowi. Nic bardziej mylnego. "Słoneczko" powróciło do gry, okupując na 2 tygodnie Piekło Minotaurów, wbijając przy tym 102 poziom doświadczenia. Od tamtego czasu, praktycznie nie był już widziany. Ostatni raz zalogował się do gry dnia 28 lutego 2011 roku o godzinie 13:58. ....................................................................................................................................................................... Autor postu otrzymał pochwałę. |
||
|
12 Listopad 2011 godz. 12:34:38 Edytował Kyron 07 Marca 2012 godz. 01:22:49 |
|
||
|
Exp: 407
Level: 29
Data dołączenia: 28.11.2010
Wiek: 20
Postać:
Rookstayer Kyron
Profesja: None
Level: 22
Osiągnięcia: 0
Serwer: Pacera
Ilość postów: 116
|
Zostawmy teraz temat expienia Sunrisa i skupmy się na rzeczach, które nurtują ludzi od lat. Pierwszą z nich jest pozycja Counsellora. Kim był Counsellor? Otóż był to tzw. asystent Gamemastera. Coś na podobiznę dzisiejszego tutora. Nie było w tamtych czasach jednak żadnych testów, a sam Sunrise awansował na tę pozycję za swoją pomoc.
Odnalazł on też kilka błędów w grze, a jak twierdzą niektórzy gracze z tamtych lat - został on za to wynagrodzony kilkoma cennymi przedmiotami. Może to jest właśnie odpowiedź na pytanie - Czy brass armor leciał z minotaurów? Wiele osób twierdzi, że zbroja ta nigdy nie była do zdobycia na Rookgaardzie, natomiast krążą pogłoski, że Sunrise dany przedmiot posiadał. Jeśli to prawda, prawdopodobnie dostał go on za swoją czujność. Counsellorzy mieli możliwość używania systemu bezpośredniego kontaktu z gamemasterami poprzez komplikacje klawiszy (ctrl+r). Byli także upoważnieni do blokowania nielegalnych imion. Pozycja Counsellora została jednak usunięta dnia 16 maja 2006 roku i zamieniona na pozycję tutora. Czy Sunrise ma z tego powodu jakieś niepisane prawa? Na swoim przykładzie powiem, że tak. Kiedy Sunrise wrócił do gry, aby wbić 102 poziom doświadczenia, całe hordy noobow błąkały się w Piekle Minotaurów, blokując mu możliwość zdobywania doświadczenia. Sam widziałem, jak blokowali nawet główne wejście. Sunrise musiał być z tego powodu bardzo zdenerwowany, gdyż nie miał ani chwili spokoju. Kiedy poszedłem do Minotaur Hellu i biłem jego minotaura, nakazał mi wyjść. Zdenerwowany zachowaniem Sunrisa sam stanąłem w przejściu tak, aby nie mógł przejść. Dzień później nie mogłem już zalogować na swoje konto przez następne 7 dni... Poniższe zdjęcia są dowodami na to, że Sunrise rzeczywiście posiadał taką pozycję: ![]() ![]() ![]() ![]() Odbiegając na chwilę od pozycji counsellora, proszę zwrócić uwagę na obydwa zdjęcia. Dnia 6 lipca 2002 roku Sunrise posiadał poziom 48, natomiast dnia 4 marca 2003 roku, był to dopiero poziom 57. Oznacza to, że te niewinne dziewięć poziomów doświadczenia wbijał on aż przez osiem miesięcy. Widzimy tutaj kolejną namiastkę klimatu RPG tamtych lat. Dzisiejszym maszynom awansowanie z 48 na 57 poziom, zajęło by może 3 tygodnie. 23:08 Sunrise: Rookgaard umarł. 23:08 Sunrise: Teraz z poziomu 1, możesz zrobić poziom 100, w rok. 23:08 Sunrise: Gdy zacząłem, awansowanie z 1 na 8 poziom zajęło mi dwa tygodnie. 23:09 Sunrise: Strasznie mnie to denerwowało. 23:09 Sunrise: Potrzebowałem trzech tygodni na wbicie 6.6k doświadczenia. ![]() Ciekawostka numer dwa to domek Sunrisa. Mniej więcej od poziomu 70 do poziomu 100, "Słoneczko" posiadał domek w Ab' Dendriel. Jak to możliwe skoro był on na Rookgaardzie? House: Treetop 13 (Ab' Dendriel) is paid until Aug 25 Otóż spróbujmy to sobie wyjaśnić. Nie mógł on wyjść na Główny Kontynent i wrócić na Rookgaard po kupnie domku, gdyż system domków został wprowadzony gdy Sunrise był już nie lada "high-levelowcem". Możliwe, że kupił domek z samego Sunrisa, bo nie wiemy w sumie, czy kupno domku coś wtedy kosztowało. Jeśli jednak kosztowało, prawdopodobnie kupił on domek postacią z Głównego Kontynentu i przepisał go później na Sunrisa. Taka wersja wydaje się być najbardziej prawdopodobna. No więc dobrze. Sunrise ma domek, ale co teraz? W jaki sposób miałby za niego płacić będąc na Rookgaardzie, skoro pieniądze za domek pobierane były automatycznie z depozytu (wtedy nie było jeszcze banku)? Odpowiada na to encyklopedia tibijska wiki. Podczas gdy Sunrise nie grał, jego dobry przyjaciel z Głównego Kontynentu wysyłał pieniądze w paczkach do depozytu Sunrise. Wiadomo, że postać była na Rookgaardzie, jednak depo działało i pieniądze mogły być pobierane. Ten sprytny system spowodował, że Sunrise utrzymywał swój domek przez prawie 30 poziomów doświadczenia. ![]() Ostatnią z trzech rzeczy, które często nurtowały i nurtują graczy nadal są przedmioty, które posiada Sunrise. Otóż, tak jak wspominałem przy omawianiu pozycji counsellora, Sunrise posiadał kilka przedmiotów, które otrzymał za pomoc Cipsoftowi. Zawsze był tajemniczy i nigdy nikt postronny nie dowiedział się nic na temat przedmiotów które posiada. Nic dziwnego, w końcu jeśli posiadał coś nielegalnego, mógł zostać za to wtedy usunięty. Ciekawe jest to, że często pytany o to czego używa, Sunrise wspomina o Magic Butterswordzie. Jak sam stwierdził wcześniej, jego umiejętność w kłamaniu wynosi 57, można więc mniemać, że jest to kłamstwo. Dlaczego? Przynajmniej dlatego, że ŻADNA strona internetowa nie wspomina nic o istnieniu takowego miecza. Udało mi się dotrzeć do dwóch cytatów dotyczących tego właśnie sworda; 17:14 Sunrise: Mam wiele sekretów... 17:15 Sunrise: I proszę pozwól mi je mieć, gdyż jeśli je zdradzę, nie będą już sekretami. 17:16 Sunrise: Jednak jeśli Ci to pomoże... 17:16 Sunrise: 22:14 You see a Magic Buttersword (Atk:0 Def:0). It weighs 0.0 oz. It's extraordinarily sharp blade slices even cold butter. 17:16 Kethalion Tirith: Dziękuje Ci bardzo. Byłym wdzięczny gdybyś zdradził mi większość sekretów, ale... nieważne. 14:29 Awail: Ale... jakiej broni używasz? 14:34 Sunrise: 19:35 You see a Magic Buttersword (Atk:0 Def:0). It weighs 0.0 oz. It's extraordinarily sharp blade slices even cold butter. Tak jak wspomniałem przed chwilą, żadna strona internetowa o tym mieczu nie wspomina i nikt z postronnych graczy go nie widział. Możliwe, że jego bliscy przyjaciele będą wiedzieli coś więcej na jego temat. Jeśli chodzi o inne przedmioty, które mogły znaleźć się na Rookgaardzie - Sunrise milczy. Pytany o Spike Sworda, albo zmieniał temat, albo odpowiadał, że poprzez expienie Spike Sworda się nie zdobędzie... hmm... Zupełnie jak Master Slayer... Niektórzy twierdzą, że posiada Spika i Brass armor, bo walczył z wielkim Magiem (tylko co ma spike sword wspólnego z magiem?).... Otóż w internecie od lat krąży zdjęcie Sunrisa z Rudolphem i Master Slayerem, podczas gdy cała trójka bije potężnego Maga, jednak zostało udowodnione, że jest to test serwer. Dodatkowo zdjęcie zostało wykonane prawdopodobnie na ostatnim piętrze, niedaleko pokoju niedźwiedzia. A co miałby robić tam Mag?... ![]() Podsumowując postać Sunrisa, był i jest on jedną z najbardziej tajemniczych postaci tej gry. Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się o przedmiotach jakie posiada, a możemy być pewni, że takowe ma. Póki sami nie porozmawiamy ze "Słoneczkiem", niczego nowego się nie dowiemy. Miejmy tylko nadzieję, że jeszcze kiedyś odwiedzi ten świat... Na koniec, chciałbym przedstawić jeszcze kilka cytatów pochodzących z moich wywiadów. Opisują one naszego Sunrisa: Mogę Ci powiedzieć, że był on bardzo dobrym i wyjątkowym graczem. Miał on na celu, zostać najlepszym Rookstayerem i zdobył ten tytuł (nadal jest on dla mnie, numerem jeden). Jako dowód, jak cierpliwym był graczem, mogę wspomnieć o prywatnych kanałach, jakich używał podczas expienia. Zapraszał na nie ludzi, którzy byli zainteresowani jego osobą i odpowiadał na ich pytania. Jeśli jesteś zainteresowany, mam zdjęcie jednej z takich rozmów, gdy odpowiadał na pytanie, co jest jego bronią (czyli najczęściej, zadawane mu pytanie). Lilla Canazza. Szanowałem i szanuję grę Sunrisa, który jest najbardziej znanym Rookgaardianem i najlepszym, który osiągnął setny level bez używania botów. Sunrise jest wielkim graczem. Pełen tajemnic, wie bardzo dużo i bardzo go szanuję. Był nieco szalony, lecz był, jest i będzie na zawsze najlepszy. Darth Saldria. Nie miałem z nim nigdy zbyt wiele kontaktu, ale musze powiedzieć, że osobiście go nie lubię a raczej jego pomysłu z power gammingiem. Nie można zdobyć 100 poziomu bez wchodzenia komuś w drogę. Zabijał i kradł dużo =[ To co jeszcze mogę powiedzieć, to rzeczy które tylko słyszałem, ale to że zabijał i kradł, to rzeczy których byłem świadkiem dużo razy. Eclo on Rook W moich oczach, Sunrise był jednym z największych rookguardianów, ze względu na jego przywiązanie do Rookgaardu. Miał on silne przekonanie, że ta wyspa ma swoje zasady, których należy przestrzegać i stawiał sobie większe cele, niż tylko swój poziom doświadczenia. Miał on bzika na punkcie matematyki, twierdził, że ona rządzi wyspą i Rookgaard to tylko ciąg liczb. Zawsze, gdzieś w duszy, widział coś w naszej wyspie. Nigdy nie zdradził mi, dlaczego został na Rookgaardzie, jednak sądzę, że został tutaj dla zabawy, tak jak każdy inny rookstayer powinien. Jedną rzeczą, którą ludzie często zauważali, był jego poziom doświadczenia. Był on najlepszym, pod względem poziomu rookguardianem i pierwszym, który osiągnął 100 poziom na tej wyspie. O ile się nie mylę, w 2001 roku, stworzył on pierwszy spis rookstayerów, rywalizujących pod względem poziomu doświadczenia. Sunrise spędzał dużo czasu w jaskiniach pająków po zachodniej stronie Rookgaardu, gdyż było to jedno z najlepszych miejsc do zdobywania punktów doświadczenia, w przeciwieństwie do dzisiaj, gdy wiele wysoko-poziomowych graczy, poluje na wilki i trolle. Powodem tego jest aktualizacja, która wzmocniła wielkość obrażeń zadawanych przez graczy. Sprawiło to, że polowanie na wilki i trolle stało się o wiele łatwiejsze dla graczy i znacznie przyspieszyło zdobywanie punktów doświadczenia na Rookgaardzie. Niestety, stało się to dopiero po tym, jak Sunrise zakończył swoją drogę do 100 poziomu. Osiągnięcie 100 poziomu, nie było jego jedynym celem, czuł on nienawiść do botterów i postanowił nie dopuścić, aby żaden botter, jako pierwszy nie osiągnął 100 poziomu doświadczenia na Rookgaardzie... Master Slayer W następnej części - Jak mogło do tego dojść? |
||
|
20 Listopad 2011 godz. 18:36:54 Edytował Kyron 21 Listopada 2011 godz. 09:19:32 |
|
||
|
Exp: 407
Level: 29
Data dołączenia: 28.11.2010
Wiek: 20
Postać:
Rookstayer Kyron
Profesja: None
Level: 22
Osiągnięcia: 0
Serwer: Pacera
Ilość postów: 116
|
........................................................................................................................................................................
Dzisiejszym artykułem chciałbym przybliżyć wam historie pewnego błędu. Był to z pewnością jeden z największych błędów, jakie miały miejsce w świecie Tibii, jeśli nie największy. Błąd kojarzy nam się z czymś złym, czymś przeszkadzającym, jednak nie było tak w tym wypadku. Błąd cieszył każdego, który go wykorzystał, niestety po jakimś czasie został on wykryty i naprawiony. Chcesz wiedzieć więcej na jego temat? Przeczytaj ten rozdział! Błąd ten dotknął głównie Rookgaardu. Dlaczego głównie? Otóż Główny Kontynent także odegrał tutaj swoją rolę, jednak niewielką. Miał on miejsce na przełomie roku 1999/2000, po aktualizacji w której wprowadzono wyspę Rookgaard. Nie wiadomo dokładnie kiedy Cipsoft ten błąd naprawił, jednak prawdopodobnie trwał on przez jedną wersję klienta, do następnej aktualizacji, w której błąd ten został naprawiony... ![]() Na pierwszy rzut oka widać (dla kogoś kto chociaż trochę zainteresował się Rookgaardem), że na powyższym zdjęciu coś jest nie tak. Otóż na czym polegał ów błąd? W dzisiejszych czasach, będąc na Głównym Kontynencie, gdy zostaniemy zdegradowani z 6 na 5 poziom doświadczenia, automatycznie wracamy na Wyspę Nowicjuszy. Nasza postać jest wtedy zerowana i znajdujemy się na samym początku wyspy tutorial bez żadnego ekwipunku, z 1 poziomem doświadczenia i bez punktów umiejętności. Dawniej natomiast, nasza postać owszem - wracała na Rookgaard, jednak cały ekwipunek, który mieliśmy na sobie podczas śmierci zostawał na naszej postaci. Oznacza to, że gdy podczas degradacji z 6 na 5 poziom doświadczenia mamy na sobie np. MPA - wracaliśmy wraz z tym przedmiotem na Rookgaard. Brzmi wspaniale, prawda? Owszem, jednak ten początkowo niewinny błąd pociągnął za sobą ogromne konsekwencje... ![]() Każdy, kto nie zgłosił tego, że wykorzystał dany błąd, zostawał usuwany. Oczywiście Cipsoft nie był w stanie dojść do tego, kto z tego błędu skorzystał, a kto nie - więc przede wszystkim ogromną rolę odegrała tu umiejętność zachowania tajemnicy. W tamtych czasach, bardzo sobie ufaliśmy. Byliśmy po prostu szczęśliwi z posiadania takich przedmiotów. Nie mówiliśmy o tym nikomu, więc nikt nie mógł nas o to posądzić. Źródło: Wywiad z Jiriki by Kyron. Nie wszyscy jednak byli w stanie wytrzymać i zachować te przedmioty tylko dla siebie, nie chwaląc się innym - jednak chwalili się tylko tym - którzy byli dla nich najbliżsi. W końcu jednak istnieje kilka osób, które widziało takowe przedmioty. Czasami jednak szczerość nie popłacała, gdyż w świecie Rookgaardu nie spotykało się tylko przyjaciół. Kilka osób zostało usuniętych, gdyż zdradziło swoją tajemnicę nieodpowiednim osobom. W dodatku sami wiemy, jak szybko rozchodzą się takie informację. Kiedyś jednak świat Tibii był zupełnie inny. Początkowo była to tylko grupka znajomych - ze względu na bardzo małą ilość graczy. Z czasem liczba graczy wzrastała, jednak dalej nie była to duża ilość w porównaniu do czasów dzisiejszych. Możemy sobie w końcu wyobrazić jeden serwer z 400 osobami, a 72 serwery z 40 tysiącami osób. Czy wyobrażacie sobie, żeby taki błąd miał miejsce dzisiaj? Prawdopodobnie informacja taka rozniosłaby się po wszystkich możliwych stronach fanowskich w ciągu kilku minut i zapewne czekała by nas tak zwana "cofka" serwerów. Wtedy jednak, błąd ten pozostawał w ukryciu przez spory okres czasu... ![]() Kto tak naprawdę był w posiadaniu takowych przedmiotów? Otóż tego do końca nie wiadomo, jednak możemy być pewni, że była to większość graczy z tamtego okresu. Do dzisiaj nikt nie pokazuje i nie przyznaje się do posiadania takich przedmiotów, gdyż mogła spotkać by go za to kara. Będąc jednak tu i tam, słyszy się plotki dotyczące tej sytuacji. Cytując Jiriki; Voigt był także posiadaczem wielu nielegalnych przedmiotów. Do dziś pamiętam, jak pokazywał mi swojego spike sworda, oraz plate armor. Jak już powiedziałem, sam przez chwile posiadałem takie przedmioty. Można dowiedzieć się, że jedną z tych osób był niejaki Voigt - o którym wspominałem w poprzednich artykułach... Można tak sobie gdybać, jednak możemy tylko pomarzyć o zobaczeniu takich przedmiotów dziś. Dlaczego? Choćby dlatego, że większość z was pamięta pewnie incydent z Potty on Harmonia, który miał miejsce w roku 2008. Sytuację Potty przybliżę wam jednak w następnych artykułach... ![]() Jakie tak naprawdę przedmioty można było spotkać na Rookgaardzie? Otóż wszystkie, które ludzie zdołali przemycić. Nigdy nie dowiemy się ile tych przedmiotów było i jakie to były przedmioty, jednak o części z nich można dowiedzieć się z wywiadów, które zostały przeze mnie przeprowadzone. Poniżej przedstawiam przydatne wypowiedzi dwóch rookstayerów z czasów antyku: Jeśli dobrze pamiętam, kiedyś widziałem Soldier Helmet i Scale Armor. Mam też niejasne wspomnienia z Red Rose, ale nie będę się na ten temat wypowiadał. Źródło: Wywiad z Eclo on Rook by Kyron. Niektóre przedmioty, jakie były dawniej widziane, omawiane i których miałem zdjęcia, to: hmm runy i inne rzeczy tego rodzaju, double axe, , wolf tooth chain, scimitar, brass armor i scale armor, jednak musze powiedzieć, że w dzisiejszych czasach, zdjęcia nie są wiarygodnymi źródłami informacji. Wywiad z Master Slayer by Kyron. Jak widać, wypowiedź Master Slayera wyraźnie potwierdza wszystkie przedstawione przeze mnie powyżej zdjęcia. Możemy być pewni jednego - na Rookgaard trafiła ogromna liczba nielegalnych przedmiotów i większość z nich znajduje się tam do dzisiaj. Jednego czego nie wiemy do końca to - Skąd te przedmioty tak naprawdę się wzięły. Do zdobycia przedmiotów "ponadprogramowych" prowadziły wówczas trzy drogi: Pierwsza - Straszny błąd opisywany przeze mnie w tym artykule. Druga - Udzielanie się i pomaganie Cipsoftowi w tworzeniu lepszej Tibii. Trzecia - Mikołaj. ![]() Mikołaj pojawił się w historii Rookgaardu tylko raz. Była to postać w specjalnym outficie biało czerwonego dwarfa i była ona sterowana przez członka Cipsoftu - tak samo jak Ferumbras. Podczas świąt, Santa Claus pojawił się na rynku Wyspy Nowicjuszy, rozrzucając mnóstwo przedmiotów, które nie były wtedy możliwe do zdobycia na Rookgaardzie. Nie były to jednak przedmioty pokroju naszego błędu - ale nie zmienia to faktu, że były to przedmioty tzw. "ponadprogramowe". Santa Claus odwiedził serwer Antica i jak możemy dowiedzieć się od gracza "Shadow of the Soul" - także serwer Nova - czyli drugi serwer w historii tej gry. Santa był kontrolowany przez członka Cipsoftu. Pomarańcza została wręczona graczowi o nazwie „Sam Evul”, który przekazał go mi, kończąc grę. Jeśli chodzi o katana room, zacząłem w 2002 roku, więc nie było to w moich czasach, jednak nigdy nie widziałem nikogo z ghoulem.” Myślę, że udzielił on wystarczającej odpowiedzi na te pytanie chyba, że zapytałbyś o jego ekwipunek. Źródło: Wywiad z Shadow of the Soul by Kyron. Dowodami na istnienie mikołaja jest chociażby powyższe zdjęcie - oraz inne zdjęcia i relacje świadków z tamtego okresu. Sam Shadow of the Soul jest posiadaczem pomarańczy - która została przekazana mu na Novie przez mikołaja. Podsumowując cały artykuł, warto wspomnieć o jeszcze jednej ważnej rzeczy - konsekwencji dla świata Rookgaardu. Nielegalne przedmioty zaczęły być wykorzystywane w tworzeniu fałszywych opowieści. Znana wszystkim historia rookowego poison daggera to nic innego jak zwykły fake. Jak twierdzi Master Slayer, poison dagger został przeniesiony z Mainlandu i następnie wykorzystany w fałszywym micie, nad którym przez kolejne lata głowili się rookstayerzy. Podobną historię ma Brass Armor, jednak z nim było trochę inaczej. Wg. Darth Saldrii został on nieprawidłowo podany jako loot z minotaura na jednej ze stron fanowskich. Zdania na temat tej zbroi są jednak podzielone. Wg. Lilly Canazzy - brass armor był do zdobycia przez pierwszy tydzień pojawienia się minotaurów na Rookgaardzie. W zasadzie do niedawna skupował go jeszcze Obi - co dodatkowo zaciekawiało wszystkich interesantów wyspy Rookgaard. ![]() W internecie krążyło także zdjęcie wykonane rzekomo za pokojem Maga, na którym znajdują się skrzynki z nagrodami; dwarven shield, spike sword i wolf tooth chain. Przedmioty takie istniały na Rookgaardzie - jednak nie były one dostępne z żadnego questu. Były one efektem właśnie tego błędu. O historii tych trzech przedmiotów dowiecie się z następnego artykułu. Tak naprawdę dopóki nie znajdziemy wiarygodnego źródła, nie zobaczymy danego przedmiotu na własne oczy - niczego do końca pewni być nie możemy gdyż historii poszczególnych przedmiotów istnieje tysiące. W następnym rozdziale: Drugi konkurs screenshootów. Wydanie Rookowe. |
||
|
20 Listopad 2011 godz. 21:38:56 Edytował Kyron 26 Listopada 2011 godz. 22:23:42 |
|
||
|
Exp: 407
Level: 29
Data dołączenia: 28.11.2010
Wiek: 20
Postać:
Rookstayer Kyron
Profesja: None
Level: 22
Osiągnięcia: 0
Serwer: Pacera
Ilość postów: 116
|
.......................................................................................................................................................................
![]() W końcu! Przyszedł dzień, na który chyba wszyscy w tamtych czasach czekali. Wyspa Rookgaard została rozbudowana - po raz pierwszy! Zarówno miasto, jak i tereny poza miejskie - uległy powiększeniu. W tamtych czasach, chyba niczego lepszego nikt nie oczekiwał. W czasach, gdzie gracz z poziomem 30-stym, był nazywany "h-levelem", a tak duża liczba rookstayerów, musiała mieścić się na wschodnim kawałku wyspy - zdobywanie doświadczenia było ogromnie utrudnione. Wtedy Cipsoft rozbudował wyspę Knightmarego, a wraz z nią pojawił się pewien miecz... Miecz, który do dziś stanowi największą zagadkę Rookgaardu i nikt nie był jeszcze w stanie go dotknąć... ![]() Powyższa mapa pochodzi ze strony www.rookstayer.tk. Przedstawia ona wyspę Rookgaard po rozbudowie i dodaniu zachodniej części. Przyglądając się jej dokładniej, można zauważyć, że obszar expowisk po stronie nowej części jest większy niż obszar po starej - części wschodniej. Jeśli chodzi o samo miasto, dodano nowy sklep. Mianowicie Al'dee, który wtedy sprzedawał i skupywał także ekwipunek. Sklep z jedzeniem Williego, został przesunięty na południe, a droga kończyła się już bezpośrednio na "wyspie rozkoszy". Niestety mapa wyżej jest dosyć nowa i przedstawia dużo budynków i obszarów miejskich - które wtedy nie istniały. Nie było jeszcze Toma, a zamiast niego stała zagroda z owcami. Świątynia dalej stała przy samej wodzie. Południowa strona Rookgaardu, rozbudowa akademii, świątyni i tawerny, miały miejsce dopiero później. ![]() Część wschodnią od zachodniej rozdzielał drewniany most. Ten sam most rozdziela obydwie części także dzisiaj, jednak dawniej był on na poziomie zerowym, dziś natomiast - trzeba na niego wchodzić po skale. Most spełniał więcej funkcji niż powinien. Jak pewnie pamiętacie z poprzednich rozdziałów kartki, dawniej nie istniał system zapobiegający tzw. "lurowaniu". Potwory mogły być ciągnięte za graczem przez całą mapę Tibii i nie znikały. Warto tutaj wspomnieć słowa Master Slayera: Blisko skały Ślepego Orka, znajdował się most, skrywający ciekawostkę. Znajdowała się tam skała, a w niej mały kawałek trawy, w który ktoś mógł Cię wepchnąć. Nie mogłeś wepchnąć sam siebie. Gracze wpychali orka włócznika w to miejsce, co wywoływało spore zamieszanie. W tamtych czasach, mogłeś zwabić włócznika tak daleko, jak tylko chciałeś i wcale nie znikał. W ten sposób, można było doprowadzić włócznika do mostu i wepchnąć go w otwór w skale. Gdy włócznik, został wepchnięty, rzucał włóczniami w każdego, kto odważył się przekroczyć most. Jedyną drogą do pokonania orka, było wepchnięcie tam kogoś, kto go zabije. Źródło: Wywiad z Master Slayer by Kyron. ![]() Słowa Master Slayera mówią same za siebie. Przechodząc przez most, nagle nie wiadomo skąd, mogliśmy zostać zaatakowani włócznią. Samo słowo spearman - nie brzmi groźnie, jednak jeśli przypomnimy sobie włócznika z okolic Tibii 7.6 - był on naprawdę niebezpieczny. W czasach tak starej Tibii - potwory były jeszcze silniejsze... Spójrzmy na zdjęcie poniżej. W dzisiejszych czasach, nawet 10 level z dobrym EQ i całkowitym AFK, nie byłby w stanie zginąć z rąk Orka Włócznika. Dawniej jednak było inaczej. ![]() Zachodnia część wyspy Rookgaard otworzyła wiele nowych dróg tak zwanym rookowym mordercą. Pojawiły się w końcu miejsca takie jak: wieża os, wieża orków, a nawet jaskinia pająków, w której także było można zastawiać pułapki. Dodatkowo weźmy pod uwagę most i brak systemu anty-luringu, o których przed chwilą wspominałem. Na wieże było można zaciągnąć potwory praktycznie z całego Rookgaardu. Pamiętacie pewnie jeszcze czasy, gdy na Rookgaardzie praktycznie nie istniały schody i drabiny. Z większości dziur, mogliśmy wychodzić używając tylko liny - co było powodem wielu śmierci graczy. Oznacza to, że na wieże os, mogły trafiać nawet niedźwiedzie z jaskini po wschodniej części wyspy. Podsumowując ilość potworów jaką można było tam zaciągnąć, siłę potworów i możliwość trapowania w tamtych czasach - nawet najbardziej doświadczony rookstayer nie miał w tamtych czasach szans. Każdy tracił także cały plecak i część ekwipunku - a więc zabójca, po śmierci ofiary bardzo się wzbogacał. ![]() Nie samymi trapami jednak człowiek żyje. W końcu na Rookgaardzie zrobiło się luźniej, a gracze zaczęli coraz łatwiej zdobywać punkty doświadczenia. Było to zaletą zarówno dla nowych graczy, jak i tych doświadczonych - rookstayerów. Najlepszym wtedy (z resztą jest tak do dziś), miejscem do zdobywania doświadczenia była jaskinia pająków dodana wraz zachodnią częścią. Pojawiły się także wieże trolli, jaskinia robaków, czy także większe niż po stronie wschodniej, katakumby będące świetnym miejsce do zarabiania pieniędzy i kolekcjonowania platynowych monet. ![]() Przyszedł w końcu czas na powiększenie umysłów rookstayerów. Wraz z częścią zachodnią, pojawiły się także kolejne sekrety wyspy. Tak jak wspominałem największy wtedy i do dziś - spike sword a wg. graczy, powiązana z nim skała z samotnym minotaurem, dawniej nazywana przez graczy "Holy Mountain" - czyli Święta Skała. Qwerty wspomina o jakimś scrollu napisanym przez świętego minotaura, który znajdował i znajduje się na tej właśnie skale. Scroll został usunięty w kolejnych aktualizacjach. Nie wiadomo dokładnie o czym on mówił, o to trzeba było by zapytać samego Marmayona... Wiele teorii mówi o tym, że wyspa z mieczem furii otoczonym kamieniami ma powiązanie właśnie z tą skałą. Wiele teorii mówi także o pokoju maga. Prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy, jednak wiemy jedno - można spowodować zniknięcie miecza, a to już jakaś wskazówka... W następnej części: Postacie specjalne. |
||
|
20 Listopad 2011 godz. 21:39:03 Edytował Kyron 11 Grudnia 2011 godz. 23:35:50 |
|
||
|
Exp: 407
Level: 29
Data dołączenia: 28.11.2010
Wiek: 20
Postać:
Rookstayer Kyron
Profesja: None
Level: 22
Osiągnięcia: 0
Serwer: Pacera
Ilość postów: 116
|
Rezerwacja.
|
||
| 20 Listopad 2011 godz. 21:39:08 |
|
||
|
Senator
Joker
Exp: 661
Level: 36
Data dołączenia: 07.05.2009
Postać:
Rookguardian de'Bove
Profesja: None
Level: 102
Osiągnięcia: 16
Serwer: Isara
Ilość postów: 471
|
EDIT: tyle sie tego nazbieralo, ze tekst musze przedstawic w dwoch postach ehh
ROZDZIAŁ PIĄTY - Nowa cywylizacja Generalnie widac, ze artykul zostal przedstawiony rzeczowo i zrozumiale dla wszystkich odbiorcow. Jednak braki podstawowych informacji sprawily, ze czytanie nie nalezalo do przyjemnych Po trzecie: To o czym już mówiłem, czyli dlaczego nie ma żadnej (przynajmniej widocznej) postaci, z datą powstania przed 2001 rokiem, skoro Rookgaard powstał w roku 1999? Odp - poza tworcami gry, nie ma gracza, ktory posiadalby konto z data stworzenia przed 2001 rokiem. Najwidoczniej wprowadzenie nowego klienta wymagalo wymazanie poprzednich danych i zaczecia wszystkiego na nowo (czyt. statystyki). Przynajmniej Ja tak to widze hehe Klimat RPG oraz stwierdzenie Zarówno Pismo Święte jak i Rookgaard, dzielimy na 2 duże części. Czasy przed rookstatem i czasy rookstatu. Mam wrazenie, ze poswiecisz tym dwom watkom osobny artykul. Dlatego narazie wstrzymam sie w komentarzem hehe ROZDZIAŁ SZÓSTY - Sunrise Gracze naprawde starej daty dzielili sie na 2 kategorie: jak to zgrabnie okresliles jego 'przydupasy' oraz tych, ktorzy byli jego wrogami. Ten rozdzial poraz kolejny uswiadamia, ze zbierajac informacje i opinie na jego temat, kazdorazowo autor skupia sie niemal w 100% na relacjach tych pierwszych. Z tego oczywistego powodu jestem zmuszony stwierdzic, ze rozdzial szósty jest stronniczy i subiektywny (co mnie rozczarowalo). Poza tym autor albo nie chce albo nie potrafi wyciagnac oczywistych wnioskow w kilku kwestiach ^^' Ale po kolei: Kolejną abstrakcją w "setce" Sunrisa jest to, że wbił on ją w stu procentach czysto. Czysto to pojecie na tyle wieloznaczeniowe w tym przypadku, ze ograniczanie sie do korzystania z nielegalnego oprogramowania (botow) byloby i jest calkowitym splyceniem tematu. Wiec czy aby na pewno gral czysto? Wielu ma co do tego watpliwosci, w tym m.in. Ja. Za argument niech posluza przytoczone przez autora statystki: 4 miesiace po minimum 10h grania non stop ... oczywista oczywistosc - sharowanie. Innym argumentem swiadczacym o jego nieuczciwosci wobec innych bylo: wyganianie newbie z expowisk (wzor Rookstayera?), zastraszanie innych Rookstayerow (powolywanie sie na znajomosci w CipSofcie, ktore niewatpliwie mial < o tym pozniej), trapowanie i ogolna ignorancja wobec wiekszosci graczy, ktorzy dopiero zaczynali przygode z Tibia i postanowili pozostac na Rookgaardzie (sam autor o tym wspomina). Czy to ma byc ideal Rookstayera, ktorego autorzy artykulow mu poswieconych wynosza go na piedestaly? Hipokryci slepo zapatrzeni w pierwsza setke nie uznaja przytoczonych przykladow jego sposobu gry i negatywne nastawienie do swojego wlasnego srodowiska hehe Brawo =] Nawet na wiki jest wzmianka o tym, ze wielu graczy ma watpliwosci co do tego czy nie sharowal < taki maly szczegol, ktory umyka wiekszosci. Stawiam na to, ze celowo nie dostrzegaja tego zdania hehe W czasach braku systemu staminy, wydaje się to łatwiejsze, jednak wcale tak łatwo nie było. Owszem bylo. Juz po 1 miesiacu grania mozna bylo dojsc do wniosku, ze najlepiej i najszybciej doswiadczenie zdobywa sie na ps'ach (zakladajac, ze nie bylo jeszcze PA). Slabsza sila uderzenia rekompensowal lepszy ('nieograniczony' resp. Za dowod moze posluzyc chociazby te +100k, ktore wbilo pare osob w przeciagu dnia. Gralo rowniez mniej osob, a wiec mozna wyeliminowac tlok - tym bardziej, ze te cale 'sloneczko' stosowalo nieprzyjemna dla graczy sile perswazji.Gdzie tak naprawdę zdobywał doświadczenie Sunrise? Tego nie wiadomo. Wielu twierdzi, że expił on w piekle minotaurów używając łuku, inni natomiast twierdzą, że często widywali go na wolf towerach w części dla graczy premiowanych. Hmm, gdzie mogl expic? Jak juz wczesniej napisalem - ps'y, a gdy pojawilo sie PA z miejsca polazl tam. Cala filozofia heh. Ktos z takim doswiadczenie wie gdzie zdobywa sie szybko i latwo doswiadczenie. Po paru dniach grania kazdy to widzi i nie ma tutaj niczego tajemniczego. A luk? Najwidoczniej testowal hity i ewentualnie podnosil sobie dist. Skoro najpierw gonil, a pozniej uciekal z poziomem to logiczne jest to, ze nie marnowal czas na luk i zakup strzal heh Sam autor stwierdza: Jak widać miał on te same upodobania co dzisiejsi rookstayerzy. Nie wiadomo, co tak naprawdę było prawdziwym celem Sunrisa i dlaczego spędził on tyle lat na tej wyspie, jednak krążyły pogłoski, że chciał on pokazać, że siła ludzka wygra z maszyną i postawił sobie za cel wbicie 100 poziomu przed Voodoo Rhythmem. No i teraz autor zagial mi klina xD 1. Sunrise uciekal z poziomem przede mna - wystarczy popatrzec na stare listy Rookstayerow z tamtych lat, a wnioski nasuna sie same. 2. Sun mial do mnie na tyle wielka slabosc, ze swego czasu w swoim komentarzu na oficjalnej stronie gry umiescil wzmianke o tym, ze jest jednym z czolowych czlonkow mojej gildii ("Vampires" podszywajac sie pod Kici Temi Schizofremus. Malo tego - pofatygowal sie i swoj komentarz uwienczyl stwierdzeniem 'HAIL VAMPIRES' (kiedys mialem z tym ss'a, ktory wyladowal w smieciach hehe). Fajna prowokacja Suna wymierzona w moim kierunku hehe3. Jak mozna uciekac przed kims kto ma kilkadziesiat poziomow (patrz VR)? Nie brzmi to sensownie ^^' ALE 4. Z tym botem to nie wiem, gdyz ten biedak wielokrotnie nasylal na mnie znajomych GM'ow, ktorzy za wszelka cene probowali zlapac mnie na lamaniu zasad gry. Skoro wiec nie przynosilo to efektu najwidoczniej doszedl do wniosku, ze nie boce i dal mi w koncu swiety spokoj heh Jako ze VR takze szybko awansowal (co mialo miejsce duzo duzo pozniej) na nim skupil swoja uwage i to on stal sie jego botem nr 1 5. Pytanie - czy wbicie pierwszej setki bylo jego jedynym celem, ktory udalo mu sie zrealizowac? Wychodzi na to, ze tak - super =] Widac jakie mial plytkie podejscie do tematu hehe Wsłuchując się w plotki anticańskiego Rookgaardu, można dowiedzieć się, że to Master Slayer królował początkowo na Rookgaardzie. Póki Sunrise zachowywał bezpieczną odległość wszystko było w porządku. W końcu jednak Sunrise zaczął doganiać Master Slayera w niesamowitym tempie. Stali się oni dla siebie wrogami co wynikało bardziej z inicjatywy Master Slayera, jednak gdy tylko Sunrisowi udało się Slayera przegonić, nagle nienawiść przerodziła się w przyjaźń. Taka wlasnie byla Antica w tamtych czasach - zapatrzona w siebie gromadka ludzi, ktora nie chciala i nie dopuszczala do siebie mysli, ze na innych serwerach pojawia sie im podobni. Z miejsca zakladali, ze jak ktos sie powoli wybija to jest zly, cheatuje, boci, sharuje itd. Nasylali wiec biednych GM'ow, ktorzy w wiekszosci przypadku odchodzili z kwitkiem. Egoizm i zazdrosc w czystej postaci. A do tego jaka hipokryzja haha - najpierw z kims walcza by pozniej sie z nim bratac gdy ich walka nie przynosi zadnego rezultatu? Autor sam napisal, ze walczyli ze soba, by pozniej sie pogodzic ... dziwne, ze podobna sytuacja miala miejsce rowniez w moim przypadku ^^' Art o Sunie, wiec nie bede komentowal tego, dlaczego MS zbratal sie z nim. |
||
|
22 Listopad 2011 godz. 15:20:04 Edytował Instynkt 22 Listopada 2011 godz. 15:20:50 |
|
||
|
Senator
Joker
Exp: 661
Level: 36
Data dołączenia: 07.05.2009
Postać:
Rookguardian de'Bove
Profesja: None
Level: 102
Osiągnięcia: 16
Serwer: Isara
Ilość postów: 471
|
Nie wiadomo do końca jaką osobą był Sunrise. Chociaż bardziej przekonuje mnie zdanie zwykłych graczy z tamtego okresu. Przyjaciele, a bardziej kolokwialnie mówiąc "lizodupy" Sunrisa, twierdzą, że był on ogromną legendą i wspaniałym człowiekiem... Nie wątpie. Jednak wiele osób, z tamtych lat uważa, że Sunrise był bardzo hamski dla tych, którzy odwiedzali jego respy, podczas gdy sam się tam znajdował. Nie szanował on innych, a gdy ktoś zabijał potwory, Sunrise bił te same. Nie stwierdzam tu faktów, opieram się na opinii innych i myślę, że nie powinniśmy mimo wszystko oceniać kogoś, jeśli osobiście go nie poznaliśmy. Hahaha super ... przeciez 3/4 tego artykulu to poszlaki, opinie innych itd. Dlaczego autor skupil sie glownie na opinii jego znajomkow? Pytalem o to wczesniej i pytam teraz. Bezczelne splycenie jego negatywnych cech z miejsca rzuca sie w oczy. Najwidoczniej jego 'blask' nadal oslepia spora wiekszosc graczy - 3ba sie z tym pogodzic hehe Grunt, ze poprzez takie arty mlodzi, nowi gracze poznaja tylko czesc historii =] Kolejna ciekawostka w postaci Sunrisa to skille. Nikt nie wiedział dokładnie, jakie skille ma Sunrise Nie musialem ich widziec by domyslic sie jakie sa jego skille. Skoro nigdzie nigdy nikt nie wspominal, ze skille z poczatkow Tibii rosly w innym tempie niz obecnie, zakladam, ze rosly ciagle tym samym tempem. Poza tym znaczna czesc z prawie 16 mln doswiadczenia wbilem zanim umocniono hity, wiec: Sword: gora 26, dlaczego? Sam mam niecale 50% do tego poziomu. Skoro ostatnie miliony doswiadczenia wbilem po umocnieniu zadawanych obrazen (nie wiem, moze 3, moze 4 mln), skille rosly tym samym tempem i Sun nie skillowal to bazujac na swoim wlasnym doswiadczeniu, wyciagam wlasnie taki wniosek Shield: gora 35, dlaczego? Te same powody co wyzej Dist: z tego artykulu nie wynika, by ow bohater jakos specjalnie upodobal sobie trenowanie dista. Od czasu do czasu byl widziany z lukiem i nic wiecej. Skupial sie wylacznie na expieniu. Dlatego smiem twierdzic, ze jego dist z pewnoscia nie przekracza 24 poziomu (watpie by wogole mial 22) Reszta skilli: bida Kim był Counsellor? Otóż był to tzw. asystent Gamemastera. Coś na podobiznę dzisiejszego tutora. Nie było w tamtych czasach jednak żadnych testów, a sam Sunrise awansował na tę pozycję za swoją pomoc. Nalezaloby dodac, ze w tamtym okresie gralo waskie grono osob - szczegolnie sporo niemcow. Gra raczkowala to i miala sporo bledow (mniejszych i wiekszych). Komunikacja z tworcami gry w jezyku ojczystym oraz bardzo dobra znajomosc angielskiego w znaczniej mierze przyczynila sie do awansowania go na to stanowisko ... ale najwidoczniej byl za slaby na pozycje GM'a (ciekawe dlaczego hmmm <usmieszek> ). Zapewne poza znalezieniem kilku bledow, sam cos zasugerowal by to i to zmieniono. Jak sie okazuje zdobyte zaufanie GOD'ow wykorzystywal przeciwko graczom zastraszajac ich ... te slynne 'mam numer telefony do znajomych z CS. Rob co mowie albo pozalujesz' (czy jakos tak) umknelo uwadze tak dociekliwemu autorowi? Dziwne =] Wiele osób twierdzi, że zbroja ta nigdy nie była do zdobycia na Rookgaardzie, natomiast krążą pogłoski, że Sunrise dany przedmiot posiadał. Jeśli to prawda, prawdopodobnie dostał go on za swoją czujność. Brass Armor byl dostepny na Rookgaardzie. I tak, on posiada przynajmniej jedna sztuke. Skad? To info zachowam dla siebie =] Dnia 6 lipca 2002 roku Sunrise posiadał poziom 48, natomiast dnia 4 marca 2003 roku, był to dopiero poziom 57. Oznacza to, że te niewinne dziewięć poziomów doświadczenia wbijał on aż przez osiem miesięcy. Widzimy tutaj kolejną namiastkę klimatu RPG tamtych lat. Blednie wysuniety wniosek - co ma wolniejsze zdobywanie doswiadczenia do klimaty RPG? Wolniej wbijal poziomy bo w tamtym czasie nie expil sam i miejsc bylo mniej. Jego prawdziwe PG zaczelo sie pozniej. Ciekawostka numer dwa to domek Sunrisa.. Ewidentny przyklad tego, ze CipSoft w tamtych czasach faworyzowal niektorych. Jezeli nie maczal w tym palcow tzn, ze Sun wykorzystal jakas luke (czyt. blad w grze) i zdobyl ten domek. Skoro tak to dlaczego CS nie ukaral go za wykorzystanie owej luki? Nie ladnie nie ladnie przymykac oko na niektorych... Dlaczego twierdze, ze tak czy siak CS mial cos z tym wspolnego? Nie mógł on wyjść na Główny Kontynent i wrócić na Rookgaard po kupnie domku, gdyż system domków został wprowadzony gdy Sunrise był już nie lada "high-levelowcem". Możliwe, że kupił domek z samego Sunrisa, bo nie wiemy w sumie, czy kupno domku coś wtedy kosztowało. Jeśli jednak kosztowało, prawdopodobnie kupił on domek postacią z Głównego Kontynentu i przepisał go później na Sunrisa. Taka wersja wydaje się być najbardziej prawdopodobna. Gdyby to bylo takie proste to dlaczego tylko on posiadal domek? Bo tylko on na to wpadl? Litosci ... Otóż, tak jak wspominałem przy omawianiu pozycji counsellora, Sunrise posiadał kilka przedmiotów, które otrzymał za pomoc Cipsoftowi. A to niespodzianka - inni counsellerzy nigdy niczym sie nie pochwalili, ze otrzymali cos od CS za swoja pomoc. Ladnie to tak nagradzac jednego w wielu zasluzonych? Wiez pomiedzy nimi zacisnela sie w czasach, gdy gra rozwijala skrzydla i Sun po prostu trafil do tej gry w odpowiednim czasie. Co do tego miecza - narazie w3mam sie w komentarzem =] Otóż w internecie od lat krąży zdjęcie Sunrisa z Rudolphem i Master Slayerem, podczas gdy cała trójka bije potężnego Maga, jednak zostało udowodnione, że jest to test serwer. Dodatkowo zdjęcie zostało wykonane prawdopodobnie na ostatnim piętrze, niedaleko pokoju niedźwiedzia. A co miałby robić tam Mag?... Potwierdze - Test Serwer, MM zostal przywolany. SUMUJAC - zrobil swoje. Z artykulu wynika, ze poza wbiciem 100tki, posiadaniem rarkow (byly bledy, wiec i byly mozliwosci ich zdobycia + znajomosci), niczym szczegolnym sie nie wyroznil. Ujme to tak - ktos musial wbic ta pierwsza setke =] Padlo na niego hehe Gracz dobry, owner beznadziejny. I nie sa to moje gorzkie zale lecz doswiadczenia jakie zdobylem w tamtych latach grajac i rozmawiajac z tamtymi ludzmi 2h z zycia w pzd haha PeZet Dr. =] |
||
| 22 Listopad 2011 godz. 15:21:25 |
|
||
|
Exp: 407
Level: 29
Data dołączenia: 28.11.2010
Wiek: 20
Postać:
Rookstayer Kyron
Profesja: None
Level: 22
Osiągnięcia: 0
Serwer: Pacera
Ilość postów: 116
|
Cóż mogę powiedzieć. Dzieki za wypełnienie luk bardzo, bo bardzo zainteresowało mnie to co napisałeś i mam nadzieje, że innych też zainteresuje.
Jeśli chodzi o mój artykuł - podejrzewam, że nie robie tu jakiś rzeczowych błędów. Nie grałem w tamtych czasach, więc nie wiem wszystkiego na 100%, ale opieram się na opinii innych, tak jak to ująłeś. Zbierałem kilka opinii i wybierałem te najbardziej prawdopodobne, których było najwięcej. Artykuł o Sunrisie opiera się w większości na przypuszczeniach i opiniach. Wszystko ok, tylko jedno co od lat mnie denerwuje w was (old schoolowych rookstayerach): 1. Na przykładzie Brass Armora. Zapytałem Eclo, Lilly i Master Slayera. Wszyscy twierdzą, że Brass Armor nigdy nie leciał z Mino. Ty twierdzisz, że był dostępny, Sunrise go ma, ale nie powiesz skąd. 2. Iron Helmet Saldrii - Nikt go nigdy nie widział, ale kilku jego ziomków twierdzi, że ma, ale nie powiedzą skąd i jak. I tak można o tysiącach innych itemów, póki co w moich artykułach będę bazował na bardziej prawdopodobnych opiniach, a jeśli coś będzie nieprawdopodobnego to użyję przypuszczenia. Pozdrawiam i dzięki jeszcze raz ![]() edit. Na Rookie.pl artykuł został zuploadowany, tutaj jeszcze nie, więc skopiuje to co napisałem tam. Chodzi mi to o faworyzowanie postaci Sunrisa przez Cipsoft: Czy Sunrise ma z tego powodu jakieś niepisane prawa? Na swoim przykładzie powiem, że tak. Kiedy Sunrise wrócił do gry aby wbić 102 poziom doświadczenia, całe hordy noobow błąkały się w Piekle Minotaurów blokując mu możliwość zdobywania doświadczenia. Sam widziałem jak blokowali nawet główne wejście. Sunrise musiał być z tego powodu bardzo zdenerwowany, gdyż nie miał ani chwili spokoju. Kiedy poszedłem do Minotaur Hellu i biłem jego minotaura, nakazał mi wyjść. Zdenerwowany zachowaniem Sunrisa sam stanąłem w przejściu tak, aby nie mógł przejść. Dzień później nie mogłem już zalogować na swoje konto przez następne 7 dni... |
||
|
22 Listopad 2011 godz. 17:15:46 Edytował Kyron 22 Listopada 2011 godz. 17:21:59 |
|
||
|
Exp: 33
Level: 8
Data dołączenia: 19.12.2010
Wiek: 16
Postać:
Strihell
Profesja: Knight
Level: 19
Osiągnięcia: 3
Serwer: Fidera
Ilość postów: 6
|
No tak oczywiscie bo wieksza legenda musi byc debove.
Wspomni lepiej o swoich wadach i fejkach ze spike swordem. Chyba ze pewnie go masz? Tylko nam nie powiesz skad ((( Nikt nie widzial tych itemow , to dla mnie nie istnieja na Rookgaardzie i tyle. Ej ja naprawde mam brass armora ale nie chce zostac legenda i nie bede sie chwalil. Taki debove zara nam pofilozofywuje na forum i dzieciaki powiedza jaki on tajemniczy!! Ciekawe po co udawal babke ten caly debove zazdroscil Sunrisowi ze jest taki tajemniczy bo pewnie w grze mu nie odpisywal i musial sie wnerwiac gm detectami ;/ |
||
| 22 Listopad 2011 godz. 17:58:12 |
|
||
|
Yippee-ki-yay!
Exp: 352
Level: 27
Data dołączenia: 18.03.2011
Skąd: Chorzów
Ostrzeżenia: 4/10
Postać:
Child Of Mercy
Profesja: Elite Knight
Level: 123
Osiągnięcia: 113
Serwer: Candia
Partnerka:
Neseus
Ilość postów: 327
|
Popieram up. de'Bove to jak dla mnie kulawa noga całej historii rookgardu, jak i tej pięknej mitycznej aury, która została stworzona przez bardzo ciekawe osobistości. Jak dla mnie sprawia on wrażenie bardzo zakompleksionego (może już nie dziecka) człowieka. Niestety w każdej grupie społecznej znajdzie się ktoś taki, tzw. czarna owca.
Bardzo fajnie pisane artykuły, nie pomyślałbym, że do takich informacji można się dostać. Kontynuuj, zawsze z chęcią czytam. Baaaardzo ciekawie piszesz! |
||
| 22 Listopad 2011 godz. 18:15:30 |
|
||
|
tejks maj bref EŁEJ
Exp: 81
Level: 13
Data dołączenia: 20.09.2011
Godność: Ephraim Kishon
Wiek: 21
Skąd: Izrael
Postać:
Kruwka
Profesja: Sorcerer
Level: 9
Osiągnięcia: 0
Serwer: Saphira
Ilość postów: 12
|
Instynkt, samozwańczy mesjaszu, weź się opanuj z tym swoim ego, bo serwer padnie.
______________
אייער אַלט |
||
| 28 Listopad 2011 godz. 16:26:42 |
|
||
|
Exp: 43
Level: 9
Data dołączenia: 04.09.2010
Wiek: 22
Ilość postów: 5
|
Kyron najlepsze pamietniki piszesz .gratulacje raz jeszcze
![]() |
||
| 11 Grudzień 2011 godz. 13:53:58 |
|
||
|
Mam inne zdanie (;
Exp: 1146
Level: 48
Data dołączenia: 07.05.2009
Wiek: 25
Skąd: Katowice
Postać:
Amejzing Brando
Profesja: Druid
Level: 230
Osiągnięcia: 221
Serwer: Nova
Ilość postów: 1452
|
Gratuluje bardzo dobrego artykułu który czyta się z ciekawością mimo tego że większość się już wie. Niewiele jest takich artykułów w dzisiejszych czasach.
A co do instynktu... chłopaku (dziewczyno?) daj już sobie spokoj i nie napinaj się przy każdej wzmiance o roku wpychając tam siebie jako legendę którą zawsze chciałeś być a nigdy nie udało Ci się zostać ![]()
______________
Tibiacast ![]() |
||
| 11 Grudzień 2011 godz. 17:05:01 |
|
||
|
Guanjun
Exp: 98
Level: 14
Data dołączenia: 20.06.2009
Wiek: 18
Skąd: Katowice
Postać:
Guanjun
Profesja: Knight
Level: 31
Osiągnięcia: 2
Serwer: Guardia
Ilość postów: 8
|
Wspaniały jeden wielki artykuł!
![]() Należą się gratulację. Nigdy nie przypuszczałem, że Rook ma tak bogatą i zaskakującą historię. Pozostaje mi tylko powiedzieć: Dziękuje! ![]() |
||
| 11 Grudzień 2011 godz. 23:12:55 |
|
||
|
"Life goes on"
Exp: 168
Level: 18
Data dołączenia: 06.04.2011
Wiek: 15
Skąd: Lubin
Postać:
Darayo
Profesja: Sorcerer
Level: 74
Osiągnięcia: 22
Serwer: Valoria
Ilość postów: 16
|
Kiedy kolejna część bo już dawno miałeś ją napisać a dalej nic nie ma? :/
______________
![]() |
||
| 20 Styczeń 2012 godz. 22:30:50 |
|
||
| Wszystkie czasy podawane są w CEST. | |||
| Aktualnie temat czyta 1 użytkownik: (0 zalogowanych i 1 gość) | |
|---|---|
|
|
|
|
[
Administrator
]
[
Lider Zespołu
]
[
Moderator
]
[
Redaktor
]
[
Edytor
]
[
Grafik
]
[
Stażysta
]
[
Senator
]
[
Vip
]
[ Użytkownik ]
[ |
|
Uprawnienia:
Możesz czytać.
Możesz tworzyć nowe tematy.




























resp. Za dowod moze posluzyc chociazby te +100k, ktore wbilo pare osob w przeciagu dnia. Gralo rowniez mniej osob, a wiec mozna wyeliminowac tlok - tym bardziej, ze te cale 'sloneczko' stosowalo nieprzyjemna dla graczy sile perswazji.
(((




