Pajączek

W ostatnim tygodniu niepokój mieszkańców Edron narastał coraz bardziej. Za murami zamku wciąż ktoś opowiadał o pladze pająków pochodzącej z zachodniej części wyspy. Nie dało się uniknąć tych rozmów.
Choć trucizna nie zagrażała, jeśli zostało się pogryzionym tylko przez jedno stworzenie, to ludzie byli przerażeni ilością stworów. Działo się coś dziwnego. Starsi mieszkańcy zaczęli snuć opowieści o śmiercionośnych gigantycznych pająkach, które zasłyszeli będąc z wizytą w tawernach głównego kontynentu.
Dla Snoopy były to zwyczajne plotki. Nigdy nie widziała gigantycznego pająka i nie wierzyła, że jest to coś przerażającego. Pająków nie bała się od lat i droczyła się z przyjaciółmi, którzy cierpieli na arachnofobię.
Ponadto, mieszkając w Stonehome, we wschodniej części wyspy, opowieści te nie robiły na niej wrażenia. Ewentualny problem zdawał się zbyt daleki.

... aż do dnia, w którym na zamku poznała Daniela Steelsoula. Pojawił się nieunikniony temat pająków, a rozmówca był zmartwiony. Zaskoczyło ją to, ponieważ miała go za bardzo odważnego mężczyznę, którego darzyła ogromnym szacunkiem. Daniel wyjaśnił jej, że podejrzenia starszych mieszkańców są słuszne. Orkowie wychowali sobie olbrzymie pająki i uważał to za prawdziwe zagrożenie dla Edron.

Snoopy wciąż miała wątpliwości, czy pająk może być tak groźny? Być może Daniel Steelsoul cierpiał na arachnofeobię tak, jak niektórzy z jej przyjaciół. Chciała jednak zaimponować gubernatorowi i zwęszyła swoją szansę. Zapytała z odwagą, czy mogłaby mu jakoś pomóc.
Ku jej zaskoczeniu wcale nie wybuchł śmiechem. Zamiast tego powierzył jej misję: "Misja jest prosta: idź do orków i zniszcz wszystkie pajęcze jaja wysiadywane przez gigantycznego pająka, którego udało im się złapać. Orków znajdziesz w południowo-zachodniej części wyspy."

Nie tracąc czasu, w towarzystwie swojej najlepszej przyjaciółki i bratniej duszy Truly Dooly, poszła w miejsce, do którego wysłał ją Daniel Steelsoul. Lata temu odwiedziła zachodnią część wyspy i przypomniała sobie o tajnym przejściu pod mieszkaniami Edron. Kiedy tylko wspięła się na drugą stronę została zaatakowana przez trujące pająki, węże, orków, orków wojowników i włóczników. Zachodnia część wyspy była znana z tego, że jest domem dla tych stworzeń. Snoopy odniosła wrażenie, że niewiele zmieniło się tutaj od czasu jej ostatniej wizyty. Zmieniła się tylko ona. Nabrała siły i lecące w nią ze wszystkich stron włócznie nie robiły wrażenia. Do tego nie przejmowała się pająkami. Była pewna siebie i czuła się dobrze.

Walczyła aż do południowej linii brzegowej. Przypomniała sobie lokalizację wejścia do kryjówki orków. Odkryła je wiele lat temu, ale wtedy bała się tam wejść. Dziś zeszła odważnym krokiem po schodach do jaskini, gotowa bronić się przed stworzeniami, którym już stawiła czoła na powierzchni.

Schodziła głębiej i głębiej, wciąż walcząc. Początkowo była przerażona i ostrożna, bo słyszała o orkach berserkerach i orkach szamanach, którzy czają się w głębi, czekając na swoją zdobycz, a ona bała się ich ataków. Kiedy okazało się, że sobie z nimi poradzi zaczęła czuć się jak bohater, na którego czekało Edron.

Nagle Truly zatrzymała się i nie chciała iść dalej. Snoopy prawie straciła równowagę, zadziało się to tak szybko. A potem zobaczyła to, co widziała Truly. Z miejsca, w którym się zatrzymały, mogła spojrzeć w dół. A w tym dole zobaczyła pająka tak wielkiego, że w pierwszej chwili nie mogła uwierzyć własnym oczom. Przełknęła ślinę zaraz po tym, jak uszczypnęła się, by być pewną, że to nie halucynacje z powodu niedostatku tlenu w tym miejscu. Teraz zrozumiała nieco bardziej, czego tak boją się ludzie.
Próbowała przypomnieć sobie dokładnie, jak brzmiało jej zlecenie. Jak dobrze pamiętała, to spodziewano się, że zniszczy wszystkie jaja pająków złożone przez gigantycznego pająka, którego udało się złapać orkom. Spoglądając w dół, rzeczywiście przekonała się, że pająk został schwytany. I właśnie tu miała rozpocząć się jej misja. Westchnęła głośno. Próbowała znaleźć sposób, by dostać się do pajęczych jaj, które zauważyła za pajęczyną, unikając walki z bestią. Nie potrafiła jednak tego obejść.

Typowe. Wszystko bez zastanowienia i planowania. Czuła się dość nieprzygotowana na to przedsięwzięcie. Przeklęła swoją impulsywną naturę i potrzebowała nieco czasu, by opracować strategię działania. Postanowiła, że skupi się na exori flam, jako głównym ataku. Te słowa już często uratowały jej życie. Poza tym używała już w drodze czaru ostatecznego leczenia, więc była pewna, że nawet w razie paniki, poradzi sobie z uzdrowieniem. Miała tylko nadzieję, że zdąży wypowiedzieć inkantację na czas i że będzie miała szansę zrobić to po ataku bestii. Była pewna, że zostanie trafiona i miała nadzieję, że przetrwa choć jeden cios.

Nie czuła się na tyle pewnie, żeby stanąć do walki. Przeszukiwała nerwowo swoje worki, aby znaleźć coś na realizację planu awaryjnego. Z radością znalazła worek run nagłej śmierci. Były drogie, ale też bardzo skuteczne. Udało jej się również namierzyć kilka mikstur, uhów oraz run ognistych kul. Mając pod ręką ten zastaw czuła się choć trochę przygotowana. Wszystkie przedmioty uporządkowała tak, aby z łatwością można było po nie sięgnąć. Ćwiczyła chwytanie run bez patrzenia. Zaklęcia, których planowała użyć miała opanowane. Bardziej się przygotować już nie mogła.Wzięła głęboki oddech i dała znak Truly, aby zeszła na dół.
Pokierowała Truly tak, by jak najszybciej okrążyć pająka. Bombardowała go ognistymi zaklęciami, czując w żyłach adrenalinę, która dodawała jej sił. Kiedy zdała sobie sprawę, że jej czary nie były skuteczne na tyle, na ile się spodziewała, wpadła w panikę i zaczęła bombardować bestię runami nagłej śmierci. Walka zakończyła się głośnym okrzykiem exana pox, który odbijał się od ścian jaskini, gdy gigantyczny pająk w końcu osunął się na ziemię.


Zdyszana i oszołomiona obejrzała się, aby się upewnić, że jest cała i zdrowa. Potem poszła po jaja. Po usunięciu pajęczyny za pomocą noża, zniszczyła pierwsze z nich. Poczuła się niemal dumna, gdy usłyszała za sobą hałas. Och drogi Umanie, pomyślała. Proszę, niech to nie będzie jedna z tych gigantycznych bestii! Za późno. Spanikowana chwyciła za to, co przygotowała i za pomocą run zabiła stwora, zanim on zabił ją. Zastanawiała się, jak to możliwe. Przecież już zabiła bestię.
Nie chcąc analizować sytuacji znajdując się w tak niebezpiecznej pozycji, ruszyła w stronę drugiego jaja, potem trzeciego i czwartego, cały czas gotowa na walkę. Stwory już jej nie wzięły z zaskoczenia. Po kilku walkach czuła się wyczerpana i zauważyła, że kończą się jej zapasy. Musiała stąd wyjść! TERAZ! Rozejrzała się jeszcze, czy nie ma innych jaj. Na szczęście nie było. 
Krzyknęła więc utana vid i wraz z Truly uciekły z jaskini, z powrotem na powierzchnię, dosłownie przelatując obok orków. Rzuciła kilka run ognistych kul, by łatwiej się przedostać i mrucząc pod nosem dobrze jej znane czary uzdrawiające, żeby ujść z życiem. Przebiegły przez łąkę i wskoczyły z powrotem do tunelu, przez który wcześniej się czołgały. Gdy w końcu znalazły się w bezpiecznym miejscu, zatrzymały się. Dooly nie mogła złapać tchu, a Snoopy wciąż była wstrząśnięta walką. Miała nadzieję, że misja zakończyła się sukcesem. Nie ma mowy, żeby tam wróciła.
Po chwili odpoczynku, podczas którego obie mogły złapać trochę tchu i się uspokoić, poprawiła futro i sprzęt Truly, a następnie swój wygląd. Zamierzała zrobić dobre wrażenie na Danielu, że niby zadanie zostało wykonane z łatwością i nie było takiego chaosu, jaki sugerowałaby jej reputacja.

Kiedy weszły do zamku, gubernator zdawał się być zaskoczony, że ją widzi. Snoopy zdała sobie z tego sprawę, gdy upuścił kartkę z nagłówkiem "akt zgonu". Nie była pewna, ale zdawało jej się, że faktycznie widzi na papierze swoje imię, nim Daniel podniósł kartkę. Sytuacja była naprawdę niezręczna. Kiedy jednak nagrodził ją zupełnie nowym terra amuletem, wiedziała, że zrobiła na nim wrażenie. Misja zakończona.

Archiwum artykułów:
Bosses Bosses Maps Maps LootSeller LootSeller DressUp DressUp Outfiter Outfiter Decorator Decorator Monster respawn Monster respawn LogAnalyzer LogAnalyzer Guilds-Online Guilds-Online Loterie Loterie Calc Calc
Promoted Fansite
    Witaj
    Nie jesteś zalogowany.

    Zarejestruj się
    Zapomniałeś hasła?
    Reklama
    Maxigashi
    Gram w gre | Tibia
    Blessed Luca
    Ghastly prey 10/10 + ZAP charm | !exp !bestiary
    Crowny Cro
    Tibia Damora 475 RP + | Oramond 4x Resp
    SHOUTBOX