Zaufaj sobie

Snoopy unikała magicznej akademii w Edron po jej duchowym doświadczeniu ze Spectulusem. Zaoferował jej pracę, lecz odrzuciła ją, co budziło w niej poczucie winy i obawy, że ochłodzi to jej stosunki z naukowcem. Z każdym dniem jednak zaczynało jej brakować jego towarzystwa. Pewnego dnia postanowiła więc się z nim spotkać. Z wielką ulgą odkryła, że Spectulus wyglądał na szczęśliwego na jej widok! Poprosił ją nawet o pomoc w pewnej delikatnej sprawie...

Opowiedział jej o swoim byłym stażyście, Jacku. Spectulus wyjaśnił, że pracowali razem nad urządzeniem pozwalającym przenieść człowieka w czasie do konkretnej daty. Maszyna rzeczywiście zadziałała, kiedy Jack ją uruchomił. Niefortunnie, Jack zniknął dokładnie w tym samym momencie, w którym Spectulus uświadomił sobie, że nie zamontowali żadnego panelu sterującego w samej maszynie, więc Jack nie miał możliwości samodzielnego powrotu.
Po krótkich obliczeniach Spectulus był już pewny, że Jack nie przeniósł się do przyszłości, tak jak planowali, lecz pojawił się innym wymiarze. Ta wiedza pozwoliła czarodziejowi opracować plan na ściągnięcie Jacka z powrotem, potrzebna była jednak tutaj pomoc Snoopy.

Po wysłuchaniu całej opowieści Snoopy miała szereg wątpliwości na temat autentyczności historii. Mając jednak na uwadze jej ciepłe ponowne przyjęcie przez Spectulusa oraz to, ile to rzeczywiście dla niego znaczyło postanowiła mu pomóc. No i oczywiście nie mogła zaprzeczyć, że wielce zaintrygowała ją teoria o równoległych wymiarach. To brzmiało naprawdę intrygująco!

Spectulus wyjaśnił: “Jesteśmy teraz w konkretnym punkcie na linii czasu. Nazwijmy ten punkt punktem ZERO o godzinie 12:00. Po upływie chwili mogę upuścić mój ołówek na ziemię - więc upływ czasu i sytuacje, które się podczas niego wydarzyły doprowadzą nas do punkty X o godzinie 12:01, w którym ołówek leży na ziemi. Wróćmy teraz do punktu ZERO. Mogę w nim schować ołówek do kieszeni - sytuacje podczas tej chwili obiorą inny kierunek, doprowadzą nas do punktu Y o godzinie 12:01, ale w którym nigdy nie upuściłem ołówka. Wyobraź sobie teraz, że te “dwa” kierunki rozwoju sytuacji rzeczywiście równorzędnie istnieją, ale Ty jesteś świadoma tylko jednego, tego, który rzeczywiście miał miejsce. Tego, w którym upuściłem ołówek. I to jest “Twój” wymiar, z którym jesteś związana.Wyobraź sobie, że jest nieskończenie wiele punktów ZERO, może o 12:00 i jednej sekundzie, albo o 12:00 i dwie sekundy - i z każdego takiego punktu czas i sytuacje mogą obrać jeden z wielu kierunków. I niezależnie jaki kierunek obierze łańcuch wydarzeń, zawsze będzie nieskończona liczba punktów w czasie, w których obrót zdarzeń może przybrać inny bieg, tworząc zarazem nowy wymiar czasu.”

 

Snoopy wyglądała na skołowaną. To było wręcz niemożliwe do wyobrażenia! Mimo to postanowiła zaufać Spectulusowi pomimo swoich wątpliwości. Za każdym razem, kiedy mówił o Jacku, myślała, jakie wyrzuty sumienia muszą dręczyć czarodzieja przez wysłanie swojego stażysty do innego wymiaru i być może zrujnowanie mu życia. Czuła się nawet nieco zaszczycona, że Spectulus zaufał jej, wyjawiając historię opisującą jego taką porażkę. Poprzysiągła sobie, że zrobi wszystko co w jej mocy, by pomóc Jackowi wrócić.

Spectulus dalej wyjaśniał, że zagięcie czasoprzestrzeni, które spowodowali podczas eksperymentu wpłynęło na zakotwiczenie Jacka w naszym wymiarze, a w konsekwencji doprowadziło do przeniesienia do równoległej rzeczywistości. Spectulus był przekonany, że można to cofnąć i przywrócić Jacka do jego dawnej postaci. Najpierw jednak musieli się dowiedzieć, kim stał się Jack po podróży do innego wymiaru. Dzięki swoim spostrzeżeniom Spectulus znalazł osobę o imieniu Jack, która mogła być jego byłym stażystą i poprosił Snoopy, żeby z nim porozmawiała. Mężczyzna, którego miał na myśli mieszkał w Stonehome, dokładnie tak jak ona, Spectulus miał więc nadzieję, że ułatwi to nawiązanie kontaktu.

Snoopy opuściła więc wieżę Spectulusa i powędrowała w swoją stronę. Przez całą drogę głowiła się nad tym, jak to możliwe, że Jack rzekomo mieszkał przez tyle czasu w Stonehome ale w istocie w innym wymiarze niż ona. Nie była w stanie zrozumieć argumentacji Spectulusa. Kiedy dotarła do swojego domu Jack jak zwykle mamrotał o sprzątaniu. Snoopy pomyślała, że może obsesja jej sąsiada na punkcie sprzątania jest znakiem, że coś rzeczywiście jest z nim nie tak? Zawsze wydawało jej się to dziwne. Przyjaźnie go przywitała, Jack jednak nie sprawiał wrażenia chętnego do rozmowy. Po wysłuchaniu historii Spectulusa szybko poprosił Snoopy, żeby dała mu spokój. Zawiedziona wróciła więc do akademii w Edron.

Spectulus miał pewien pomysł. Sądził, że może Jack potrzebuje jakiegoś motoru napędowego, który przywróci mu dawną świadomość: “Na początku powinniśmy zmienić jego środowisko na bardziej… przyjazne. Kiedy będzie miał swoje stare rzeczy wokół siebie jego wspomnienia powinny powrócić.” Po krótkim zastanowieniu dodał: “Pamiętam, że miał bardzo wygodne, czerwone, wyściełane krzesło i starą kulę na środku pokoju. Używał też małego teleskopu i miał ogromną amforę w rogu. I… była jeszcze jedna rzecz… Koń na biegunach, wprost go uwielbiał!” Spectulus wysłał Snoopy z powrotem do Stonehome, aby wyposażyła mieszkanie Jacka we wszystkie te rzeczy. Oboje mieli wielką nadzieję, że to rzeczywiście pomoże Jackowi odzyskać jego dawne ja...

Ku wielkiemu zaskoczeniu Snoppy, Jack pozwolił jej wnieść te wszystkie rzeczy do swojego mieszkania. Wprawdzie trochę protestował, ale mimo wszystko pozwolił jej dokończyć pracę. Kiedy jednak na koniec powiedziała mu, że to był pomysł Spectulusa powiedział: “Jeśli on myśli, że jestem kimś kogo kiedyś znał, ale teraz się “zagubił” i musi do niego wrócić, wyjaśnij mu, że jest w BŁĘDZIE. Mieszkam tu z matką i siostrą od zawsze, jestem tu szczęśliwy a już na pewno nie chcę iść do żadnej Waszej akademii w Edron.”

Kolejny raz Snoopy wróciła do Spectulusa ze złymi wieściami, sądząc, że podobnie jak ona będzie rozczarowany. Nie wywarło to jednak na nim wrażenia. Był za to zaskoczony informacją, że Jack mieszka z matką i siostrą. Ta wiedza naprowadziła go na kolejny pomysł. Poprosił Snoopy, żeby powiedziała rodzinie Jacka, że ich krewny żyje w innym wymiarze.

Zrobiła to, o co ją prosił. Nie wpłynęło to jednak na nią za dobrze. Poczuła się, jakby przekroczyła jakąś granicę i ponownie miała wątpliwości na temat całego zadania. Z drugiej jednak strony pragnęła przywrócić Jacka do jego dawnego życia a zarazem pomóc Spectulusowi. Przecież mu ufała. Jako naukowiec był bardzo inteligentny. Jak ktoś taki jak ona mógł w ogóle wątpić w jego słowa? Wszystko będzie dobrze… Uda im się!

Spectulus również był pewny, że im się uda. Wyjaśnił, że Jack będzie musiał się przekonać, że wszystko co teraz robi tak naprawdę nie pasuje do niego. Kiedy zapytał, czy nie zwróciła uwagi na coś, co może go wiązać z aktualnym wymiarem i nie pozwalać na powrót do jego rzeczywistości coś sobie przypomniała. Jego siostra wspominała o tajemniczej rzeźbie, nad którą wciąż pracował Jack. Tym razem to ona wpadła na pomysł… Złapała kilof i popędziła do domu Jacka. Zanim zdążył ją powstrzymać wzięła potężny zamach i jednym ruchem zniszczyła na wpół dokończoną rzeźbę.

“Coś Ty zrobiła z moją rzeźbą?! Tak po prostu ją zniszczyłaś! Dlaczego?! Ty… Zrujnowałaś wszystko… Mój dom, moje hobby, moje życie… Nawet moja rodzina nie chce już ze mną rozmawiać!”

Snoopy stała tak nie mogąc wydusić słowa. Ogarnęło ją poczucie winy. Co w nią wstąpiło? Przecież ona się tak nie zachowuje! Czuła się okropnie z tym co zrobiła, ale wtem Jack powiedział: “W porządku, wygrałaś. Poddaję się. Ty… Musisz mieć rację… Tak, pracowałem jako stażysta… w akademii w Edron… Tak… Tylko… Powiedz temu Spectulusowi, że chcę się z nim zobaczyć. Jestem gotowy.”

Nie dowierzając własnym uszom Snoopy uświadomiła sobie, że się jej udało! Przekonała Jacka! Podekscytowana pobiegła najkrótszą drogą do wieży maga, dumna i szczęśliwa, że może przekazać dobre wieści przyjacielowi…

...który wydawał się być w całkowicie odmiennym nastroju. Z żalem powiedział: “Dobra robota. Naprawdę! Teraz… rzecz w tym - co napisał Jack. Szczęka Snoopy niemal opadła do samej ziemi. “Nie nie, czekaj, najpierw się uspokój!” - powiedział Spectulus. - “Pamiętasz jak wyjaśniałem Ci zagięcie czasoprzestrzeni powodujące turbulencje w nieskończoności? Cóż, Jack jednak nie został przeniesiony do przyszłości, tak jak Ci wcześniej powiedziałem, ale do przeszłości… Otrzymałem dziś rano list, który był zaadresowany do mnie i przechowywany w akademii przez prawie 70 lat, aż do teraz! Jest w nim mowa, że powinien zostać otwarty konkretnego dnia 20 lat temu, aby zapobiec całemu zajściu, ale przecież ja nawet nie pracowałem tutaj wtedy! Ktoś dzisiaj po prostu znalazł ten list i mi go dostarczył. Czyli nasz Jack to tak naprawdę całkiem inna osoba.”

Osłupiała Snoopy cicho wpatrywała się w Spectulusa. Na myśl o Jacku, który wiódł dotąd spokojne życie czuła narastające poczucie winy. To przez nią wątpił teraz w swoje poczucie tożsamości! To musiało być straszne! Zrozumiała, że zniszczyła i zmanipulowała życie człowieka. Wtrącała się w sprawy, które w ogóle nie powinny jej interesować. Czuła się okropnie, czuła wściekłość na siebie i na Spectulusa. Nie mogła uwierzyć, że to wszystko była pomyłka. Nie mogła być!

Czuła się w obowiązku przeprosić Jacka. Ledwo radziła sobie ze wstydem, który ją opanował. Miała nadzieję, że on i jego rodzina jej przebaczą… I oczywiście chciała jakoś zrekompensować zniszczenie przez siebie rzeźby… Zaproponowała Spectulusowi, żeby wraz z nią przeprosił jej sąsiada, ale odmówił. Dał jej jednak nowy marmurowy kamień, w którym Jack na nowo mógłby zacząć rzeźbić.

Kiedy cała we łzach i ze spuszczonymi ramionami przybyła do domu Jacka, on i cała jego rodzina wysłuchali jej historii, wierząc, że jej intencje były dobre i przyjmując przeprosiny. Jack poczuł ulgę na informację, że jego życie nie było kłamstwem. Nie był już nawet zły za zniszczenie rzeźby - podziękował za nowy fragmentu marmuru i zapewnił, że może to lepiej zacząć od nowa. Na szczęście dla Snoopy poprzednie dzieło go nie satysfakcjonowało. 

Tak więc wszystko skończyło się dobrze. Mając jednak na uwadze wszystkie wydarzenia i wątpliwości, które odczuwała zapamiętała sobie, że w przyszłości musi bardziej ufać swoim instynktom. Nawet naukowcy mogą się mylić! No i oczywiście musi sobie wbić do głowy, że lepiej nie wtrącać się w sprawy, które jej nie dotyczą. Postanowiła więc nie zaprzątać już swojej głowy stażystą, którego Spectulus wysłał w przeszłość. To był jego problem a nie jej.


Archiwum artykułów:
Bosses Bosses Maps Maps LootSeller LootSeller DressUp DressUp Outfiter Outfiter Decorator Decorator Monster respawn Monster respawn LogAnalyzer LogAnalyzer Guilds-Online Guilds-Online Loterie Loterie Calc Calc
Promoted Fansite
    Witaj
    Nie jesteś zalogowany.

    Zarejestruj się
    Zapomniałeś hasła?
    Reklama